Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Okuloj de la Patrino

Panjo, okuloj viaj ne plu brilas karese.
Ili rigardas malvarme, kun severo.
Kial funebra vual' sin etendis tristece
Kaj la dolĉecon divorcis kia doloro?

Iam ili brilis de ĉiellazuro,
Hazardan larmon tuj viŝis la palpebro,
Kaj nun kovritaj per griza nebulo,
Lontanaj kaj plenaj de la mort-tenebro.

Filoj karaj! La okuloj de patrino via,
Ĉi okuloj
Estas mortaj pro granda damaĝo,
Estingiĝis ili antaŭ arkan' fia
Bruligitaj per larmoj ardaj kvazaŭ braĝoj
Dum nokto terura, kiam fremda man' perfida
Ĵetis fenestren la lanternan lumon,
Ili blindiĝis pro Golgot' de l' idoj
Forpelitaj el hejmo dum la nokto pluva.

Ĉi okuloj
Senploraj antaŭ malamiko,
Ne provantaj peti la kompaton,
Profunden kaŝis senmezuran timon,
Suferajn adiaŭojn, malbenitan faton.
Ene fiksiĝis siberia frosto,
Haltiĝis doloro kaj sovaĝa krio
Kaj unua tago de nia malsato!

Ĉi okuloj ne plu similas cejanojn
Ne miru - ĉu aliel esti - povas?
La okuloj de via patrin' - Ho infanoj!
Jam ne ekridas kaj eĉ... ne ekploras.

Esperantigis Helena Tylipska

Oczy Matki

Dlaczego w oczach twoich brak pieszczoty Mamo?
Dlaczego patrzą z tak surowym chłodem?
Jaki tam smutek legł żałobną plamą
I jaki ból z nich wyżarł całą słodycz?

Jeszcze niedawno skrzyły się błękitem,
Przelotną łzę natychmiast rzęsa starła,
A teraz szarą mgiełką są pokryte,
Dalekie, puste, jakby już umarłe.

Dziecko moje! Oczy waszej matki,
Te oczy
Martwe, na pozór żyjące,
Zamarły raz w obliczu złej zagadki
Spalone łzą jak śmierć, jak żar piekącą
W tę straszną noc, gdy obca dłoń zdradziecka
Rzuciła w okno latarki blask,
Oślepły, patrząc na Golgotę dziecka
W deszczową noc wyrzuconego z domu.

Te oczy
Nie płaczące wobec wroga,
Nie próbujące skamleć zmiłowania
Na dnie ukryły oszalałą trwogę
I krwawą mękę, mękę pożegnania.
W nich skrzepło zimno sybirskiego lodu,
W nich zastygł ból i dziki krzyk z otchłani
I pierwszy dzień, waszego dzieci, głodu!

Nie dziwcie się, że nie są jak bławatki,
Nie dziwcie się - czy może być inaczej?
O dzieci moje! Oczy waszej Matki
Już nie zaśmieją się i nawet... nie zapłaczą.

Anna Rudawcowa

Polski Związek Esperantystów - oddział Gliwice (Pola Esperanto Asocio - filio Gliwice), ul. Zwycięstwa 1, 44-100 Gliwice
esperanto­_gliwice@poczta.onet.pl